włączone Środa, Wrzesień 02, 2009 - 02:07 Wysłany przez: Mar
Kiedy prezydent Kaczyński zaapelował o utworzenie święta pamięci Powstania Warszawskiego, w mediach, na forach internetowych zawrzało. Po co? Dlaczego mamy czcić jeszcze jedną klęskę? Z jakiej niby racji hołubić decyzję o wywołaniu morderczej hekatomby? Składać pokłony głupocie dowódców i bohaterstwu walczących? To już było, martyrologii mamy po dziurki w nosie…
włączone Czwartek, Sierpień 13, 2009 - 10:58 Wysłany przez: Mar
Był raz pan, co powiedział, że prawo moralne jest zdolny odnaleźć w sobie i stworzyć taką jego maksymę, co do której miałby pewność, że powinna obowiązywać wszystkich ludzi. Nazwał ją imperatywem kategorycznym. Innymi słowy: wywiódł ów pan moralność z rozumu i przekonanym będąc, że sprawę rozwiązał po wszystkie czasy, umarł w spokoju.
Nie mógł jednak przewidzieć, że w dwieście lat później w Polsce polityczno-medialna koalicja: prawica + Radio Maryja stworzy swoją wersję imperatywu, polegającą ni mniej, ni więcej, tylko na takiej oto zasadzie: co koalicja powie, to kategorycznie ma być.
Koalicja ta bowiem wysuwa ciągle dniami wielkie moralistyczne działa, mające podeprzeć kategoryczność jej sądów i zaleceń. Potężne kolubryny retoryczne już zmiatają z powierzchni ziemi gniazda moralnego zepsucia i próbują uchronić społeczeństwo przed zakusami złego, które czai się wszak za każdym rogiem.
włączone Środa, Kwiecień 01, 2009 - 01:39 Wysłany przez: Mar
Każdy z nas chciałby mieć dobrego sąsiada, takiego co życzliwym okiem spojrzy na dom podczas nieobecności, przechowa dziecko, gdy musimy dłużej zostać w pracy i pożyczy – gdy nam zabraknie – przysłowiowej soli. A przy tym: nie plotkuje i zawsze można na nim polegać! To brzmi jak bajka, bo przecież sąsiadów, na ogół, sobie nie wybieramy.
włączone Piątek, Styczeń 30, 2009 - 12:34 Wysłany przez: Mar
Obok efektów gospodarczych, Unia Europejska ma także dać swoim obywatelom poczucie bezpieczeństwa. Stwierdza to wyraźnie Traktat z Maastricht, który w art. 29 stanowi, że obowiązkiem UE jest „.zapewnienie obywatelom wysokiego poziomu bezpieczeństwa osobistego...”. Ale jak sprawić, aby każdy z 457 milionów unijnych obywateli czuł się bezpiecznie w swoim mieście, w szkole, w pracy, kiedy wraca z gotówką z banku, czy – przechadza się na wieczornym spacerze? Co uczynić, aby efektywniej ścigać i szybciej karać przestępców zatruwających życie spokojnym Europejczykom?
włączone Czwartek, Październik 25, 2007 - 07:02 Wysłany przez: Mar
I oto prezydent z lat dawnych, Lech Wałęsa obwieszcza zamiar powrotu do polityki. Taki zamiar parę miesięcy temu wieścił także jego następca na prezydenckim fotelu – twarz lewicy i znawca przednich alkoholi Aleksander Kwaśniewski. Maciej Płażyński, tenor bez głosu, też chciałby wrócić na czołowe miejsca, ale za bardzo nie wie, gdzie się ulokować. Oleksy, znany plotkarz, zapowiadał, że wróci i będzie ostry jak brzytwa, bo dużo czyta. Miller chce wrócić, ale zamykają przed nim drzwi. Rokita jeszcze dobrze nie odszedł, a już mówi, że wraca. Tylko patrzeć nosiciela czarnych teczek Tymińskiego.
włączone Wtorek, Wrzesień 11, 2007 - 08:29 Wysłany przez: Mar
Ale będzie nudno, kiedy to wszystko się skończy. A tak, jest o czym pogadać w towarzystwie. W Polsce z polityką jest jak w Anglii z pogodą – obie te dziedziny są doskonałą formą podtrzymania rozmowy. Jak już nie ma o czym, to dawajże o polityce.
Mamy dziś w kraju spektakl, jakiego dawno nie było. To aż trudno oderwać się od ekranu, od gazet, od Internetu – a nuż jakaś nowa wiadomość, może znowu ktoś zapowie ujawnienie „porażających” informacji. Pytanie, kogo mają one porazić: czy słuchaczy – wprowadzając w stan odrętwienia umysłowego, czy przeciwnika – wprowadzając w stan paraliżu politycznego, który najlepiej realizuje się za kratkami – pozostaje nierozstrzygnięte. Prawdopodobnie równie ważne są obie te sprawy.
włączone Wtorek, Sierpień 21, 2007 - 08:57 Wysłany przez: Mar
No to się LPR znowu udało wstrząsnąć społeczeństwem. Tym razem dokonał tego były minister edukacji Mirosław Orzechowski. Oto autorytarnie stwierdził, że jeśli tylko religia zostanie usunięta z wliczania do średniej ocen na świadectwie, to klub partii złoży wniosek o odwołanie nowego ministra edukacji Ryszarda Legutki, wybitnego zresztą filozofa i intelektualisty. Jak wiadomo, temu drugiemu nie bardzo podoba się pomysł z religią wliczaną do matury i zapowiada, że coś z tym zrobi.
włączone Poniedziałek, Sierpień 06, 2007 - 08:18 Wysłany przez: Mar
Spotwarzony, obrzucony stekiem oszczerstw, spluty i skopany, zmieszany z błotem, wyciśnięty jak cytryna – po prostu doprowadzony do skrajnego upodlenia byłby niejeden polityk współczesny, gdyby los rzucił go w inne czasy, dajmy na to w okres insurekcji kościuszkowskiej czy rewolucji francuskiej. A na samym końcu spotkałby go kres na szubienicy lub gilotynie. Był to bowiem czas, kiedy przeciwników karano srogo i nie patyczkowano się z sądami czy innymi wymysłami. Rządził w owym czasie lud – jak określano dawniej ową bezkształtną i okrutną monadę społeczną. Krótko, bo krótko, ale jednak – lud warszawski, krakowski, a także inne ludy – te z mniejszych miast - pokazały, co potrafią, jeśli tylko uwierzą w siebie. Jeśli poczują się jedną, ogromną, publiczną i stojącą ponad prawem – personą, by odwołać się do hobbesowskiego terminu – kiedy poczują się jak Lewiatan i w końcu same przeobrażą się w bezmyślnego potwora.
włączone Środa, Maj 30, 2007 - 11:45 Wysłany przez: Marcin
Jak świat szeroki, tak władza w każdym kraju cierpi katusze, gdy dziennikarze zaglądają do politycznej alkowy. Jak mogą!? To przecież takie nieładne, nieetyczne wprost. „Nam tu dobrze jest w naszej alkowie, czego tu chcecie, wynocha, to nie wasze sprawy” – niejeden polityk marzy sobie po cichu. Wielu z nich nie znosi wścibskich dziennikarzy zadających pytania, na które trudno odpowiedzieć. Z jakiej niby racji mają w swoich szmatławych gazecinach (w pojęciu większości ludzi władzy innych gazet nie ma, no chyba że to gazety własne!) opisywać, co polityk robi, a czego nie, co robi źle, a co nie. Kto ich o to prosi?
No tak, no właściwie po co ci cholerni dziennikarze tak polityków prześwietlają? Czemu doszukują się nieudolności w sprawowaniu mandatu, opisują jakieś afery, wyliczają z politycznych dokonań? Nie mogą pisać o tym, jak politycy uczestniczą w imprezach kulturalnych, wręczają medale i dyplomy, jak reprezentują z godnością? Albo o szambie wylewającym się na ulicę, neurotycznych problemach pijaków lub Wandzie co nie chciała Niemca? Tyle jest tematów, a dziennikarzyny wstrętne tylko w nas biją – pomyśli niejeden sfrustrowany polityk.
włączone Środa, Maj 30, 2007 - 11:44 Wysłany przez: Marcin
Nie pomazańcy
Jakże żałosny jest los współczesnych władców, włodarzy, hegemonów w porównaniu z ich poprzednikami w dawnych stuleciach. To już nie pomazańcy są boży i nie z łaski boskiej ich władza pochodzi. Bo i władza rozpanoszyła się, jest powszechnie dostępna. Teraz muszą politycy łask milionów istnień wyborczych upraszać się i uprawiać coś, co jest zbiorowym wdzięczeniem się do zbiorowości. Wszyscy lubią oglądać polityczne igrzyska: uwalanych błotem kandydatów, rzucających w siebie mięsem radnych, szczujących się wzajemnie samorządowców (w Myszkowie i Zawierciu podgryzają się bez oporów).
Wydawca: Agencja Wydawnicza PR s.c. Magdalena Ryziuk, Marcin Pilis
42-300 Myszków, ul. Kościuszki 16
tel. 034/313 20 19 mail: kurierjurajski@op.pl
Zespół: Marcin Pilis /redaktor naczelny/, Magdalena Ryziuk, Piotr Janocha, Sylwia
Surowiec; Współpraca: Janusz Gocył, Zbigniew Ciszewski Skład gazety: Agencja Reklamowa "Impact" Dominika Konieczko Druk: Polska Presse Kraków
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub wykorzystywanie zamieszczonych
na stronach www.kurierjurajski.pl oraz www.foto.kurierjurajski.pl
publikacji i zdjęć bez pisemnej zgody ich autorów oraz bez podania zródła ZABRONIONE ! USTAWA
z dnia 4 lutego 1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych
DZIENNIK USTAW Nr 24, poz. 83