W ostatnim czasie afery wstrząsają myszkowskim powiatem. Niedawny wyrok w sprawie sfałszowania podpisu przez starostę myszkowskiego, gdy był prokuratorem rejonowym, okazał się zaledwie uwerturą do jeszcze większej afery. I tym razem chodzi o fałszerstwo. Prokuratura przedstawiła pracownikom starostwa i jednej pracownicy Międzypowiatowego Banku Spółdzielczego zarzuty.
Gliwicka Prokuratura intensywnie bada sprawę w starostwie. W ubiegłym tygodniu, a także od minionego poniedziałku, prokurator sprawdzał wszystkie dokumenty na miejscu, w starostwie.
W ubiegłym roku MBS odpowiedział na ofertę dotyczącą obsługi bankowej starostwa i podległych mu jednostek. Był jedynym bankiem, który przedstawił swoją propozycję. Już po zamknięciu procedury przetargowej, oferta została podrobiona przez jedną z pracownic Banku Bożenę S. Jak informuje rzecznik Prokuratury w Gliwicach Maciej Szułczyński, w wyniku fałszerstwa cena za jeden przelew została podniesiona z 20 groszy na 80 groszy.
Okazało się, że stało się to za wiedzą najważniejszych osób w starostwie: starosty Mariana W., sekretarz powiatu Iwony H., skarbnik Doroty S., naczelnika Wydziału Inwestycji i Zamówień Publicznych Sławomira Z., oraz pracownicy starostwa Joanny G.
[- Osobom tym przedstawione zostały zarzuty działania na szkodę powiatu i poświadczania nieprawdy]- mówi Michał Szułczyński.
Podobne zarzuty skierowano pod adresem pracowników Banku.
Żadna z zainteresowanych osób nie chce komentować sprawy. Na etapie postępowania prokuratorskiego trudno uzyskać informację zarówno ze starostwa, jak i z Banku.
W takiej sytuacji najbardziej zainteresowani nabierają wody w usta, co jest całkiem oczywiste w kontekście prowadzonego postępowania.
Ostatnia afera została dołączona do postępowania w sprawie nadużyć w MBS dotyczących wyprowadzenia z Banku prawie 1 mln zł za czasów poprzedniej prezes Leokadii M. W latach 2006-2008 MBS zakupił artykuły biurowe na taką właśnie kwotę.
W Urzędzie 23 grosze
Czemu w ofercie dla starostwa podniesiono cenę z 20 do 80 groszy? Może oferta miała opiewać właśnie na taką kwotę, może ktoś się pomylił i później próbowano to jakoś „naprawić”? Takich pytań jest wiele i gliwicka Prokuratura będzie starała się na nie odpowiedzieć.
Tymczasem dowiedzieliśmy się, że myszkowski Urząd Miasta płaci 23 grosze za przelewy (jest obsługiwany także przez MBS). Jest to kwota zbliżona to pierwotnej propozycji, którą zawierała oferta Banku złożona w starostwie. Dlaczego komuś zależało na tym, aby podnieść ją do 80 groszy? Nieoficjalnie dowiadujemy się, że obsługa starostwa w Banku była droższa i miała oscylować wokół 1 zł.
Jak to mogło przebiegać? Prawdopodobnie ktoś wymienił formularz w ofercie zarówno w Banku, jak i w starostwie. Manipulacja była prosta, ponieważ nie było innych oferentów. Zgodnie z ustaleniami Prokuratury, osoby, którym stawia się zarzuty, wiedziały o tym. Tymczasem wygląda na to, że jeszcze ktoś prawdopodobnie odpowiednio „zaopiekował się” materiałami. Może zrobił w odpowiednim czasie ksera? Fotografie? A może je po prostu zamiast zniszczyć, zachował? Może jeszcze ktoś inny do nich dotarł. I we właściwym czasie pokierował nimi tak, aby trafiły do Prokuratury. To oczywiście jedynie przypuszczenia, ale niewykluczone, że tak właśnie było.
Efekty
Cała afera dopiero się rozpoczyna. W miarę postępów śledztwa Prokuratura będzie dysponować coraz większą ilością danych.
Ciekawym wątkiem w całej sprawie jest to, że występuje w niej jeden z radnych miejskich, politycznie wywodzący się z SLD. To już trzeci radny lewicy, który ma kłopoty natury prawnej w ostatnim czasie. Sojusz musi poważnie zabrać się za budowanie wizerunku, bo wybory tuż, tuż…
W trudnej sytuacji znajduje się także starosta myszkowski. Należy się spodziewać, że w krótkim czasie zrezygnuje ze stanowiska, co zresztą sugerował w ostatnich rozmowach z nami. Co będzie z innymi pracownikami starostwa, zamieszanymi w aferę? To ważne osoby, zajmujące kluczowe stanowiska. O ich losie zadecyduje najpewniej nowy starosta, który może zostać wybrany już na najbliższej sesji Rady Powiatu.
MP
Wydawca: Agencja Wydawnicza PR s.c. Magdalena Ryziuk, Marcin Pilis
42-300 Myszków, ul. Kościuszki 16
tel. 034/313 20 19 mail: kurierjurajski@op.pl
Zespół: Marcin Pilis /redaktor naczelny/, Magdalena Ryziuk, Piotr Janocha, Sylwia
Surowiec; Współpraca: Janusz Gocył, Zbigniew Ciszewski Skład gazety: Agencja Reklamowa "Impact" Dominika Konieczko Druk: Polska Presse Kraków
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub wykorzystywanie zamieszczonych
na stronach www.kurierjurajski.pl oraz www.foto.kurierjurajski.pl
publikacji i zdjęć bez pisemnej zgody ich autorów oraz bez podania zródła ZABRONIONE ! USTAWA
z dnia 4 lutego 1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych
DZIENNIK USTAW Nr 24, poz. 83