Eugeniusz Bugaj definitywnie pożegnał się z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. W poprzednich numerach donosiliśmy, że zanosi się na coś podobnego, ale nawet koledzy partyjni uważali, że najpierw sprawę trzeba rozpatrzyć. Nie było więc ostatecznej decyzji. Teraz już taka jest.
Po aferze z forsowaniem uchwały, która mogła mieć wpływ na interesy radnego Bugaja (który na ostatniej sesji wyjaśniał swoje stanowisko) w cichym do tej pory łonie SLD zawrzało. Na radnego posypały się gromy. Okazało się, że jego postawa w czasie uchwalania uchwały mogła wpłynąć negatywnie na wizerunek nie tylko jego samego, ale i partii.
Z tego, co udało się nam ustalić, koledzy partyjni próbowali sprawę rozpatrzyć na partyjnym forum, tyle że szerszym niż powiatowe. Chodziło o to, czy jego postawa i zachowanie licuje z tzw. dobrym imieniem partii.
[- Były propozycje w stosunku do radnego, żeby wszystko to wyjaśnić i dopiero później zdecydować o jego losach, ale radny Bugaj wolał złożyć rezygnację]- mówi szef powiatowego SLD Grzegorz Sikorski.
Jak to się mówi, radny uniósł się honorem. Nie chciał zapewne dopuścić do sytuacji, aby koledzy partyjni mogli oceniać go niczym postawionego pod ścianą. Wolał odejść z własnej woli. I odszedł. Wiemy, że wielu kolegów partyjnych próbowało z nim rozmawiać, przekonywać do cierpliwości. Jednak to nic nie dało. Bugaj ostatecznie partię opuścił.
Wczoraj (środa) na spotkaniu powiatowego Zarządu SLD przyjęto rezygnację do wiadomości.
To drugi przypadek spektakularnego opuszczenia Sojuszu przez jednego z członków. Nie tak dawno byliśmy świadkami afery alkoholowej: radny Tomasz Szlenk kupował wódkę, a rachunki kazał wystawiać na Urząd Miasta. Co prawda, później płacił, ale i tak było to działanie, które teraz bada Prokuratura.
Jakby na to nie patrzeć, SLD właśnie utracił dwóch radnych miejskich. Tuż przed otwarciem nowego biura w Myszkowie, partia doświadcza niemałych kłopotów. Co do Szlenka, Sąd Koleżeński postanowił go usunąć; w przypadku Bugaja mogłoby być tak samo. Oznacza to, że szefostwo radykalnie odcina się od jakichkolwiek postaw i zachowań, które mogłyby bezpośrednio stawiać wizerunek partii w złym świetle. Najmniejsze podejrzenie w stosunku do któregokolwiek członka partii jest natychmiast analizowane, a konsekwencje najostrzejsze.
O Bugaju do niedawna mówiło się w kontekście kandydowania na stanowisko burmistrza Myszkowa. Miał być twarzą SLD, pociągnąć partię do sukcesu. Wynik wyborczy, jaki osiągnął przed trzema laty mógł dawać nadzieję na efektywną walkę, jednak trzeba pamiętać, że od tamtej pory upłynęło nieco czasu.
Teraz ambicje radnego muszą ograniczyć się do dyrektorowania Zespołowi Szkół 1 przy ul. Kwiatkowskiego. Znając jednak jego słabość do aktywności samorządowej i politycznej, wypada zapytać: czy radny na tym poprzestanie? Jest teraz wolny od zależności partyjnych i może robić, co mu się żywnie podoba. Czekamy na to, co postanowi…
MP
Wydawca: Agencja Wydawnicza PR s.c. Magdalena Ryziuk, Marcin Pilis
42-300 Myszków, ul. Kościuszki 16
tel. 034/313 20 19 mail: kurierjurajski@op.pl
Zespół: Marcin Pilis /redaktor naczelny/, Magdalena Ryziuk, Piotr Janocha, Sylwia
Surowiec; Współpraca: Janusz Gocył, Zbigniew Ciszewski Skład gazety: Agencja Reklamowa "Impact" Dominika Konieczko Druk: Polska Presse Kraków
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub wykorzystywanie zamieszczonych
na stronach www.kurierjurajski.pl oraz www.foto.kurierjurajski.pl
publikacji i zdjęć bez pisemnej zgody ich autorów oraz bez podania zródła ZABRONIONE ! USTAWA
z dnia 4 lutego 1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych
DZIENNIK USTAW Nr 24, poz. 83