Kurier Jurajski, Myszków, Zawiercie
»  Wydarzenia :: Polityka/Społeczeństwo: Myszków, Zawiercie :: Felieton :: Kultura :: Sport :: Automotorady :: REKLAMA
Google
 
Foto Galeria
Metamorfozy :: Chwila Oddechu :: Ogłoszenia «
     

 
JAK GASIĆ SAMOCHÓD
AutomotoradyJuż 15 lat minęło, jak w naszym kraju obowiązkowe stało się wożenie gaśnicy. Z całą premedytacją piszę „wożenie”, bo znakomita większość kierowców tak właśnie podeszła do tego obowiązku. O pańszczyźnianym traktowaniu tego obowiązku, wtedy niech świadczy fakt, że największym popytem cieszyły się atrapy gaśnic sprowadzane masowo z byłego ZSRR za równowartość ok. 20% ówczesnej ceny, a obecnie smutne wyniki kontroli przeprowadzonej przez KG Straży Pożarnych w przedsiębiorstwach zajmujących się transportem autokarowym w wyniku której wyszło na jaw, że 90% kierowców nie ma bladego pojęcia o tym jak posługiwać się gaśnicą proszkową.

Jadąc niedawno autobusem, byłem świadkiem pożaru, który uzmysłowił mi tę smutną rzeczywistość. Zarówno pasażerowie, jak i przede wszystkim kierowca w ogóle nie byli na taką ewentualność przygotowani i tylko przypadkowi (był to w sumie pożar mały i niegroźny) zawdzięczamy, że skończył się szczęśliwie i bez żadnych ofiar. Na dobrą sprawę poprawnie zareagowała tylko grupa pasażerów, znajdujących się w tyle autobusu, która po zauważeniu pierwszych objawów ( wydobywający się dym spod siedzeń zamontowanych na komorze silnika, niepokojąco wysoka temperatura obudowy tej komory oraz swąd palącej się gumy), próbowała zawiadomić o tym kierowcę, który całkowicie początkowo ignorował uwagi o palącym się samochodzie i dopiero po pewnej chwili łaskawie zatrzymał pojazd i otworzył drzwi autobusu. Nie zarządził wyraźnie ewakuacji samochodu i część pasażerów nie wiedząc co się dzieje, nie opuszczała go myśląc, że to jakiś żart. Dopiero wydobywający się już w dużych ilościach dym i pokrzykiwania bardziej wystraszonych pasażerów skłoniły resztę do opuszczenia autobusu. Kierowca natomiast spokojnym krokiem podszedł do tyłu samochodu i w asyście kilku ciekawskich pasażerów beztrosko otworzył komorę silnika z której wydobywały się już kłęby czarnego dymu. Oczywiście światła awaryjne pojazdu nie zostały załączone a silnik spokojnie nadal pracował a więc nie został odcięty dopływ paliwa i prądu. Stwierdziwszy, że żywym ogniem palą się gumowe przewody (prawdopodobnie układu chłodzenia), spokojnie udał się do kabiny po gaśnicę i przy nadal pracującym silniku rozpoczął gaszenie pożaru. Po kilkunastu sekundach ogień został ugaszony i kierowca mógł spokojnie wyłączyć pracujący silnik i czekać na przyjazd pomocy technicznej. Światła awaryjne nie zostały nadal włączone a o wystawieniu trójkąta ostrzegawczego nawet nie wspomnę. Ilość błędów jaką popełnił kierowca autobusu wskazuje jednoznacznie na smutny fakt, że nie miał przećwiczonych żadnych procedur postępowania w przypadku tego typu zagrożeń a śmiem przypuszczać, że takie procedury nie zostały w ogóle w tym przedsiębiorstwie opracowane. A przecież to właśnie kierowca odpowiada za bezpieczeństwo, a w skrajnych przypadkach i życie, pasażerów swojego autobusu. Jak, w takim przypadku powinna wyglądać prawidłowa reakcja kierującego pojazdem samochodowym w przypadku zagrożenia pożarem?

Po pierwsze – reakcja na jakiekolwiek zagrożeniem pożarem samochodu powinna być natychmiastowa. Samochód należy zatrzymać natychmiast, gdy pojawi się jakiekolwiek podejrzenie o paleniu się pojazdu ( oczywiście tak aby nie blokować drogi innym użytkownikom drogi) oraz natychmiast powinniśmy ostrzec inne pojazdy poruszające się po drodze o naszym awaryjnym zatrzymaniu się poprzez włączenie świateł awaryjnych.

Po drugie – pasażerowie powinni jak najszybciej opuścić pojazd i oddalić się od niego na bezpieczną odległość ( co najmniej 50 m).

Po trzecie – kierowca natychmiast po zatrzymaniu pojazdu powinien wyłączyć silnik i odciąć dopływ prądu i paliwa poprzez wyciągniecie kluczyka ze stacyjki. Jeżeli to możliwe powinien również odłączyć akumulator przy pomocy specjalnego wyłącznika; nie jest on montowany seryjnie w samochodach lecz usilnie namawiam do samodzielnego zamontowania tego urządzenia w swoim samochodzie (w samochodach rajdowych czy wyścigowych taki wyłącznik jest montowany na zewnątrz samochodu, aby ekipa ratunkowa mogła to zrobić natychmiast po przybyciu do samochodu).

Po czwarte – jeżeli pożar pojawił się w przestrzeni zamkniętej jak komora silnika czy bagażnik, nie wolno pod żadnym pozorem gwałtownie otwierać tej przestrzeni, gdyż doprowadzamy w ten sposób dawkę świeżego powietrza i ogień dotychczas tłumiony pędem powietrza i dymem może buchnąć z nową siłą. Najlepiej podejść z przygotowaną gaśnicą i powolutku uchylając pokrywę silnika, zaaplikować porcję substancji gaszącej.

Uwaga!!! W gaśnicach proszkowych tzw. nabojowych należy po zerwaniu plomby i krótkotrwałym naciśnięciu spustu odczekać 3-5 sek. aby gaz zmagazynowany w naboju mógł wypełnić cały zbiornik właściwy gaśnicy, bo tylko wtedy jest w stanie porwać proszek gaśniczy tam zgromadzony. W tego typu gaśnicach, jeżeli nie odczekamy tych paru sekund i po zerwaniu plomby będziemy cały czas naciskali zawór spustowy, to doprowadzimy tylko do opróżnienia samego naboju. Gaśnice tzw. stałociśnieniowe (z manometrem) są gotowe do użycia cały czas ( oczywiście jeżeli wskazówka manometru znajduje się w jego zielonym polu). Po ugaszeniu pożaru – to po piąte – należy jak najszybciej odłączyć zacisk na klemie akumulatora, gdyż jeśli w wyniku oddziaływania ognia spaleniu uległa izolacja przewodów prądowych to po chwili pożar może wybuchnąć powtórnie na wskutek zwarcia instalacji elektrycznej.

Po szóste – po gaszeniu samochodu przy pomocy gaśnicy proszkowej nie należy uruchamiać silnika, gdyż proszek gaśniczy jeżeli zostanie zassany do cylindrów naszego silnika to spowoduje tam spustoszenie. Najlepiej wezwać pogotowie techniczne, które odholuje nasz samochód do warsztatu, gdzie dokładnie zostanie zmyty proszek gaśniczy oraz starannie zostaną wyczyszczone filtry i kanały dolotowe powietrza. Do czasu przybycia pogotowia technicznego powinniśmy miejsce akcji zabezpieczyć przy pomocy trójkąta ostrzegawczego ostrzegając w ten sposób innych użytkowników drogi o grożącym niebezpieczeństwie( mógł to oczywiście również zrobić ktoś pasażerów wcześniej, gdy kierowca był zajęty akcją gaśniczą). Tak, oczywiście w dużym skrócie, powinna być prawidłowo przeprowadzona akcja gaszenia pożaru samochodu, gwarantująca przede wszystkim bezpieczeństwo pasażerom i kierowcy, bo to bezpieczeństwo jest w tym wszystkim najważniejsze. Jeżeli ogień się zbyt rozprzestrzeni i nie będziemy go w stanie ugasić przy pomocy podręcznej gaśnicy, to powinniśmy zaniechać gaszenia samochodu i oddalić się na bezpieczną odległość, gdyż ogień może rozszczelnić zbiornik paliwa co grozi jego eksplozją. Życie nasze i pasażerów jest o wiele ważniejsze, niż najlepszy i najdroższy samochód.

Szerokiej drogi życzy
Zbyszek Ciszewski
 
   
  Wydarzenia »
· Włodzimierz Żak kandydatem PO na burmistrza Myszkowa
· Internat się sprzedał
· Afera powiatowo-bankowa trzęsie powiatem
· Co ze schroniskiem?
· Bugaj odszedł na dobre
· Lgota po europejsku
· Niezła nagroda dla dyrektora
· Rondo za małe? Tak mówią!
· Akademia policyjna w Myszkowie
· Emeryci i ich Noc Kupały
  Reklama »
budulec
  Kultura »
· Swingujący Złoty Potok z rybą w roli głównej
· Dobra zabawa na klepisku
· Dni Gminy i Miasta Koziegłowy
· Śpiewali dla Janusza Gniatkowskiego
· W Koziegłowach wyrecytowali nagrody
· Koncert noworoczny w Koziegłowach
  Reklama »
drew
  Felieton »
· POWSTAŃCY I MY
· Życie, eutanazja i pornografia
· DOBRE, UNIJNE SĄSIEDZTWO.
· Czy przestępca w Europie może się czuć bezpieczny
  Reklama »
sup
  Na mieście mówią »
· O lękach radnej Skorek-Kawki i rondzie Przyszłość
· O łączonych wydziałach i schronisku do likwidacji
· O niepokojach, rzeczniku i kącie
· O odwadze, ciążach i nierówności stołków
· O wykupach, remoncie i wykształceniu
  Metamorfozy »
· Metamorfozy
  Automotorady »
· CO Z TĄ ROPĄ?
· JAK GASIĆ SAMOCHÓD
· STACJE POD SPECJALNYM NADZOREM
· PRZEKOMBINOWANI
· EUROPEJSKI ATLAS BRD
  Ostatnie Wydanie: Okładka »
   
 
  REDAKCJA «  

Wydawca: Agencja Wydawnicza PR s.c. Magdalena Ryziuk, Marcin Pilis
42-300 Myszków, ul. Kościuszki 16
tel. 034/313 20 19 mail: kurierjurajski@op.pl
Zespół: Marcin Pilis /redaktor naczelny/, Magdalena Ryziuk, Piotr Janocha, Sylwia Surowiec;
Współpraca: Janusz Gocył, Zbigniew Ciszewski
Skład gazety: Agencja Reklamowa "Impact" Dominika Konieczko
Druk: Polska Presse Kraków




 



 
 Użytkownik
 Hasło


Zarejestruj sie u nas!
 

 

 
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub wykorzystywanie zamieszczonych
na stronach www.kurierjurajski.pl oraz www.foto.kurierjurajski.pl
publikacji i zdjęć bez pisemnej zgody ich autorów oraz bez podania zródła
ZABRONIONE !
USTAWA
z dnia 4 lutego 1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych
DZIENNIK USTAW Nr 24, poz. 83
 
poczta Kuriera