Kurier Jurajski, Myszków, Zawiercie
»  Wydarzenia :: Polityka/Społeczeństwo: Myszków, Zawiercie :: Felieton :: Kultura :: Sport :: Automotorady :: REKLAMA
Google
 
Foto Galeria
Metamorfozy :: Chwila Oddechu :: Ogłoszenia «
     

 
STACJE POD SPECJALNYM NADZOREM
AutomotoradyNad stanem technicznym samochodów poruszających się po Polsce (a właściwie- zarejestrowanych) czuwa ponad 10 tys. uprawnionych diagnostów, zatrudnionych w ponad 3.5 tys. stacji kontroli pojazdów. Od 2000 roku badania techniczne samochodów mogą prowadzić przedsiębiorcy prywatni, którzy muszą uzyskać stosowne zezwolenia i certyfikaty. Tym samym państwo przekazało dość istotną część nadzoru nad naszym bezpieczeństwem w ręce prywatne, bo nie łudźmy się, badanie techniczne samochodów przestało być częścią krajowego systemu bezpieczeństwa na naszych drogach, a stało się częścią biznesu, mniej lub bardziej dochodowego.

Każdy przedsiębiorca prywatny, inwestując kwotę rzędu 4-5 mln. zł, stara się tak prowadzić ten biznes, aby odzyskać zainwestowane pieniądze i osiągnąć godziwy zysk. Podstawowym celem działalności SKP przestało być eliminowanie z ruchu pojazdów zagrażających bezpieczeństwu w ruchu drogowym a stało się generowanie odpowiednich zysków. W ten oto prosty sposób uzyskanie odpowiedniej pieczątki w dowodzie rejestracyjnym stało się formalnością zależną od cierpliwości i zasobności portfela osoby starającej się o taki wpis. Rozpoczęła się turystyka diagnostyczna i jak pokazują liczne prowokacje dziennikarskie, organizowane przez znane tygodniki motoryzacyjne, przy odrobinie cierpliwości można znaleźć wreszcie diagnostę na tyle zdesperowanego, że przystawi odpowiednią pieczątkę. Celowo piszę o zdesperowanych diagnostach, bo z chwilą urynkowienia badań technicznych, uprawianie tej profesji stało się zajęciem dla desperatów. Znakomita większość diagnostów znajduje się między przysłowiowym młotem a kowadłem.

Z jednej strony, chcąc rzetelnie i uczciwie wypełniać swoje obowiązki, powinien dowód rejestracyjny pojazdu nie spełniającego odpowiednich wymagań zatrzymać i przekazać do odpowiedniego wydziału komunikacji. Z drugiej strony, chciałbym widzieć minę śmiałka, który facetowi w przysłowiowych dresach i kilogramem srebra na szyi powie, że zatrzymuje dowód rejestracyjny jego ulubionej bm-ki. Przecież na takich stacjach należałoby zatrudnić od razu oddział antyterrorystów a diagnostów i ich rodziny objąć programem ochrony zarezerwowanym dla świadków koronnych. Dodatkowo zbyt sumiennych diagnostów nie lubią sami właściciele stacji, bo odstraszają potencjalnych klientów, zmniejszając tym samym ich zyski.

Osobiście znam kilku diagnostów, którzy mają lub mieli problemy ze znalezieniem pracy, gdyż w poprzednich miejscach byli zbyt samodzielni lub za bardzo dociekliwi. Pisząc o tych sprawach nie odkrywam żadnej Ameryki, bo są one ogólnie znane i mówi się o nich bardziej lub mniej oficjalnie co najmniej od kilku lat. Chyba z tych względów Najwyższa Izba Kontroli zdecydowała się przeprowadzić kontrolę Wydziałów Komunikacji w 52 powiatach, gdyż to właśnie Starostowie powinni nadzorować pracę Stacji Kontroli Pojazdów na swym terenie. Zgodnie z obowiązującym prawem, od roku 2005 prowadzenie SKP jest działalnością gospodarczą reglamentowaną, a więc firma która chce się zajmować technicznym badaniem pojazdów oprócz tych wszystkich wymagań, które powinien spełniać każdy podmiot gospodarczy, musi dodatkowo uzyskać wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących Stacje Kontroli Pojazdów.

Rejestr ten jest prowadzony przez Starostę właściwego ze względu na lokalizację stacji, a sam wpis jest wpisem deklaratywnym w którym przedsiębiorca pod odpowiedzialnością karną, deklaruje spełnienie wszystkich wymogów dotyczących prowadzenia SKP. We wniosku tym obok danych adresowych przedsiębiorca podaje zakres badań jakie będzie prowadziła jego stacja, dane osobowe uprawnionych diagnostów i ich numery uprawnień. Ponadto przedsiębiorca jest zobowiązany posiadać poświadczenie zgodności wyposażenia i warunków lokalowych z wymaganiami co do zakresu przeprowadzanych badań technicznych, wydane przez Dyrektora Transportowego Dozoru Technicznego. Poświadczenie to może być wydane najwyżej na okres pięcioletni. Zgodnie z Ustawą- Prawo o ruchu drogowym, przedsiębiorca nie może być karany za przestępstwa korupcyjne lub przeciwko dokumentom. Te wszystkie dane oraz poprawność wykonywania badań technicznych i prowadzenia wymaganych dokumentów, Starosta jest zobowiązany kontrolować co najmniej raz do roku. W przypadku drastycznych naruszeń przepisów ustawy Starosta jest zobowiązany do wykreślenia firmy prowadzącej SKP z rejestru, co jest równoznaczne z zaprzestaniem wykonywania badań przez taką stację. Starosta jest również obligatoryjnie zobowiązany cofnąć uprawnienia tym diagnostom, którzy złamali prawo w zakresie badań technicznych. Oznacza to że każdy diagnosta, któremu sąd lub kontrolujący udowodni wadliwe przeprowadzenie badań technicznych traci uprawnienia co najmniej na dwa lata.

W opublikowanym raporcie z przeprowadzonej kontroli NIK stwierdziła wiele nieprawidłowości w sposobie prowadzenia nadzoru przez starostwa. Kontrolerzy NIK-u ujawnili, że w 75% badanych powiatów funkcjonowały stacje, które przez jakiś czas nie posiadały ważnego poświadczenia wydawanego przez TDT. Z opublikowanego raportu wynika również smutny fakt, że w ponad 30% badanych powiatów badania przeprowadzali diagności, którzy tych uprawnień nie powinni mieć, gdyż nie spełniali warunków formalnych aby je posiadać lub powinni je utracić, gdyż byli skazani prawomocnymi wyrokami za przestępstwa przeciwko dokumentom lub za źle przeprowadzone badania techniczne.

W raporcie NIK stwierdzono jednoznacznie, że te stacje na których wykryto te nieprawidłowości działały w pewnych okresach nielegalnie i efektem ich działalności było nieuprawnione dopuszczenie do ruchu w latach 2006-2008 prawie 186 tys. pojazdów. Oliwy do ognia dodał przedstawiciel Komendy Głównej Policji, komisarz Jasiński, który publicznie stwierdził, że jeżeli policjanci podczas kontroli stwierdzą, że badania techniczne pojazdu zostały przeprowadzone przez stację, która nie ma do tego uprawnień, wówczas dowód rejestracyjny zostanie zatrzymany. Co prawda kierowcy zostanie wydane zaświadczenie, które umożliwi mu dalsze podróżowanie, jednak w ciągu 7 dni będzie musiał sprawę wyjaśnić tzn. zrobić nowe badania na innej stacji, aby odzyskać zatrzymane dokumenty i móc korzystać z pojazdu.

I tutaj sytuacja przypomina tę ze znanego powiedzenia o tym jak „kowal zawinił, a cygana powiesili”. Kierowca poddając swój pojazd badaniom technicznym nie ma zielonego pojęcia, czy dana stacja działa legalnie czy nie. W myśl obowiązujących przepisów w każdej SKP musi być wywieszona dokumentacja techniczna stacji a więc zakres badań, dane diagnostów itp. dokumenty i certyfikaty. Również dane identyfikacyjne firmy są danymi ogólnie dostępnymi, jednak to nie kierowca ma sprawdzać legalność i ważność tych dokumentów. Dlaczego więc za zaniedbania innych ma odpowiadać kierowca? Widocznie w naszej „polskiej” kulturze kierowca jest winien wszystkiemu.

Szerokiej drogi życzy
Zbyszek Ciszewski

 
   
  Wydarzenia »
· Włodzimierz Żak kandydatem PO na burmistrza Myszkowa
· Internat się sprzedał
· Afera powiatowo-bankowa trzęsie powiatem
· Co ze schroniskiem?
· Bugaj odszedł na dobre
· Lgota po europejsku
· Niezła nagroda dla dyrektora
· Rondo za małe? Tak mówią!
· Akademia policyjna w Myszkowie
· Emeryci i ich Noc Kupały
  Reklama »
budulec
  Kultura »
· Swingujący Złoty Potok z rybą w roli głównej
· Dobra zabawa na klepisku
· Dni Gminy i Miasta Koziegłowy
· Śpiewali dla Janusza Gniatkowskiego
· W Koziegłowach wyrecytowali nagrody
· Koncert noworoczny w Koziegłowach
  Reklama »
drew
  Felieton »
· POWSTAŃCY I MY
· Życie, eutanazja i pornografia
· DOBRE, UNIJNE SĄSIEDZTWO.
· Czy przestępca w Europie może się czuć bezpieczny
  Reklama »
sup
  Na mieście mówią »
· O lękach radnej Skorek-Kawki i rondzie Przyszłość
· O łączonych wydziałach i schronisku do likwidacji
· O niepokojach, rzeczniku i kącie
· O odwadze, ciążach i nierówności stołków
· O wykupach, remoncie i wykształceniu
  Metamorfozy »
· Metamorfozy
  Automotorady »
· CO Z TĄ ROPĄ?
· JAK GASIĆ SAMOCHÓD
· STACJE POD SPECJALNYM NADZOREM
· PRZEKOMBINOWANI
· EUROPEJSKI ATLAS BRD
  Ostatnie Wydanie: Okładka »
   
 
  REDAKCJA «  

Wydawca: Agencja Wydawnicza PR s.c. Magdalena Ryziuk, Marcin Pilis
42-300 Myszków, ul. Kościuszki 16
tel. 034/313 20 19 mail: kurierjurajski@op.pl
Zespół: Marcin Pilis /redaktor naczelny/, Magdalena Ryziuk, Piotr Janocha, Sylwia Surowiec;
Współpraca: Janusz Gocył, Zbigniew Ciszewski
Skład gazety: Agencja Reklamowa "Impact" Dominika Konieczko
Druk: Polska Presse Kraków




 



 
 Użytkownik
 Hasło


Zarejestruj sie u nas!
 

 

 
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub wykorzystywanie zamieszczonych
na stronach www.kurierjurajski.pl oraz www.foto.kurierjurajski.pl
publikacji i zdjęć bez pisemnej zgody ich autorów oraz bez podania zródła
ZABRONIONE !
USTAWA
z dnia 4 lutego 1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych
DZIENNIK USTAW Nr 24, poz. 83
 
poczta Kuriera